Wpisz szukaną frazę

Nowa karetka w mieleckim pogotowiu

Mercedes Sprinter 319 CD z 2014 roku jako pojazd bazowy wyposażony w najnowszej generacji sprzęt medyczny – taką karetką cieszy się od kilku dni mieleckie pogotowie. To już czwarty nowy sprinter służący w systemie ratownictwa w Mielcu po tych z lat: 2009, 2011 i 2013.

Najnowszy nabytek mieleckiego pogotowia ratunkowego  ma silnik o mocy 190 koni mechanicznych, spełnia wymogi dla najwyższej normy emisji spalin, ma automatyczną skrzynię biegów. – Bardzo wygodne jest dziś to, że karetka jest nie tylko naprawdę nowa, więc sprawna, ekologiczna i niezawodna, ale także wyposażona zgodnie z naszymi wymogami, jest dla nas ergonomiczna. Nawet szafki rozmieszczone są tak, aby korzystanie z nich nie nastręczało żadnych trudności podczas akcji, są przygotowane na gwałtowne gesty przy otwieraniu czy zamykaniu – opowiada Józef Latawiec, kierownik sekcji transportu.

Jak podkreśla Paweł Pazdan, dyrektor mieleckiego pogotowia, karetka została kupiona z własnych pieniędzy stacji i kosztowała w sumie 400 tys. zł, ale inwestycja wciąż nie jest zamknięta. – Teraz czekamy na wysokiej klasy defibrylator, który będzie kupiony za 60 tys. zł. Niebawem zostanie zamontowany w ambulansie – opowiada Paweł Pazdan. Lek. med. Wojciech Burkot, zastępca dyrektora ds. medycznych podkreśla, że cieszy go fakt, że w karetce zamontowano sprzęt medyczny z najwyższej światowej półki, dzięki czemu można pracować w zgodzie z najwyższymi standardami. – W takich warunkach można mieć pewność, że w karetce będzie zrobiono wszystko, co dziś w światowym ratownictwie możliwe, by pomóc człowiekowi. Jest to sprzęt naprawdę nowoczesny, który znacznie przyspiesza akcję, działania personelu czyni jeszcze precyzyjniejszymi, jak choćby dzięki pompom infuzyjnym do dawkowania leków, które stają się u nas standardem, czy systemowi ogrzewania pacjenta, a nawet leków itp. – uzupełnia.

W tej chwili stacja dysponuje ogółem 10 mercedesami i 1 peugeotem. Najstarsze auto w taborze, mercedes, to rocznik 1999. – Oczywiście jak na karetkę jest już dość stary, a na to nie można sobie pozwolić we współczesnym pogotowiu, dlatego te najstarsze samochody, które teraz zresztą i tak już stanowią rezerwę, bądź służą jako ambulanse transportowe, będą z czasem wycofywane – zaznacza Józef Latawiec.

Nową karetkę obejrzała już nie tylko dyrekcja stacji wraz z pracownikami, ale również starosta Andrzej Chrabąszcz i przewodniczący Rady Społecznej Andrzej Bryła. Zgodnie podsumowali, że w ciągu ostatnich lat pogotowie zmieniło się zupełnie, pokonało długą drogę od czasu, gdy powszechne emocje w Mielcu budziła otrzymana w darze z Ameryki tzw. „Honoratka”, czyli ford ecovan z 1993 roku, do dziś, gdy w systemie ratownictwa służą już tylko doskonale wyposażone najwyższe roczniki Mercedesa, spełniające pod względem medycznym najwyższe światowe standardy.

Zmiana wielkości czcionki
Kontrast