Ratownicy medyczni z regionu szkolą się w Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu Doskonalą pracę w zespołach dwuosobowych

Share on facebook
Share on twitter
W Szkole Ratownictwa Medycznego Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu ratownicy z naszego regionu uczestniczyli kursie „Zabiegi resuscytacyjne u osób dorosłych w warunkach ZRM”. – To szkolenie dedykowane typowo osobom pracujących w zespołach ratownictwa medycznego podstawowych 2-osobowych, gdyż tam istnieje potrzeba pewnej modyfikacji postępowania resuscytacyjnego – wyjaśnia rat. med. Mateusz Wszół, kierownik Szkoły.
Kurs trwał aż 2 dni, bo stanowił przekrojowe przypomnienie zasad postępowania w stanach zagrożenia życia u osób dorosłych z uwzględnieniem obowiązujących standardów i procedur. Położono jednak nacisk na to, by ratownicy stosowali wysokie standardy, wyrabiając sobie nawyki użyteczne typowo w ich pracy. Zespół 3-osobowy pozwala zorganizować pracę zupełnie inaczej niż kiedy pracuje 2 osoby, co nie znaczy, że może spaść jakość usług medycznych. Przeciwnie, ale w realiach zespołu dwuosobowego trzeba się umieć sprawnie poruszać – wyjaśnia Mateusz Wszół, który dodaje, że każdy uczestnik za wzięcie udziału w tym szkoleniu otrzymał 16 pkt edukacyjnych.
Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym z dnia 8 września 2006 r. w Polsce pracują zespoły ratownictwa medycznego specjalistyczne „S” i podstawowe „P”. W skład specjalistycznych wchodzą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarz systemu. Jednak już w skład zespołu podstawowego wchodzą co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, głównie pielęgniarki i ratownicy. – Wydaje się więc, że zespoły „P” mogą napotykać na pewne trudności wynikające z mniejszego składu, ale trzeba pamiętać, że cała medycyna ratunkowa się rozwija. Cały czas przybywa sprzętów pomagających w pracy, unowocześnień, poza tym procedur i rozwiązań logistycznych, które pozwalają znacznie usprawnić pracę i z tego trzeba po prostu korzystać. Ważne jest jednak, by ratownicy znali te możliwości i biegle się nimi posługiwali z korzyścią dla pacjenta – mówi dr n. med. Grzegorz Gałuszka, dyrektor pogotowia, jednocześnie ratownik medyczny, który te założenia stosuje w praktyce. – Cieszę się, że ratownicy są zainteresowali udziałem w takich kursach, bo ich wiedza i umiejętności to gwarancja wysokiej jakości ich pracy, czyli bezpieczeństwa pacjentów – dodaje.
Skip to content